HIPOCHONDRIA co to jest? Odpowiadamy!

Budzisz się któregoś dnia z ogromnym bólem żołądka. Idziesz do lekarza POZ, który kieruje Cię do gastrologa. Ten natomiast wysyła Cię na szereg badań. Ale ku Twojemu zdziwieniu wyniki badań są w normie. Gastrolog wysyła Cię do psychiatry. Psychiatra mówi: to właśnie jest hipochondria. Oczywiście w wielkim skrócie, bo więcej dowiesz się z tego artykułu.

Hipochondria co to za choroba?

Hipochondria jest zaburzeniem (Pacjenci często mówią, że to choroba, ale w psychiatrii mówimy o zaburzeniach) sklasyfikowaną w kategorii zaburzeń pod postacią somatyczną wg. ICD-10 (Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych) – LINK.

Hipochondria ma miejsce kiedy Pacjent jest wyjątkowo silnie skoncentrowany na jakieś chorobie lub dolegliwości cielesnej i mimo wielu badań i konsultacji lekarskich nie da się tych dolegliwości/objawów wyjaśnić podłożem organicznym/biologicznym.

Zatem można powiedzieć, że hipochondryk to osoba, która odczuwa faktyczny i realny ból fizyczny, ale nie jest on wywołany zakłóceniem w funkcjonowaniu jakieś tkanki/narządu, a psychiką: tłumieniem emocji, wypieraniem przeszłych traum, czy innych trudnych doświadczeń, które nigdy nie zostały opowiedziane i skonfrontowane.

Hipochondria objawy

Według klasyfikacji ICD-10, aby zdiagnozować hipochondrię muszą zostać spełnione następujące kryteria diagnostyczne:

  • obecność: albo utrwalonych przekonań o występowaniu maksymalnie dwóch poważnych chorób somatycznych (co trwa przynajmniej pół roku) albo utrwalonego koncentrowania się na domniemanej zmianie postaci lub kształtu ciała (tzw. zaburzenie postaci ciała);
  • nadmierna koncentracja na swoich objawach lub przekonaniach, co powoduje cierpienie, dyskomfort i utrudnia codzienne funkcjonowanie. Może dojść do przyjmowania leków „na własną rękę” lub korzystanie z tzw. medycyny alternatywnej;
  • odrzucanie zapewnień lekarskich o braku fizycznej przyczyny objawów somatycznych (lub przyjmowanie takie zapewnień na chwilę lub pozornie).

Ile trwa hipochondria? Według ICD-10 objawy powinny utrzymywać się od minimum 6 miesięcy, aby mówić o hipochondrii.

No dobra znasz już kryteria diagnostyczne hipochondrii, ale z tego dalej nic nie wynika. Bo zapewne zastanawiasz się co boli hipochondryka? Ból jakiej części ciała może świadczyć o hipochondrii? No właśnie problem jest w tym, że każdej. Przy hipochondrii, w odróżnianiu od zaburzeń somatyzacyjnych, osoba cierpiąca odczuwa dolegliwości z maksymalnie dwóch części ciała (przy zaburzeniach somatyzacyjnych objawy mogą dotyczyć wielu różnych sfer ciała – więcej na ten temat przeczytasz w tym artykule – LINK). Jednakże, sam ból może dotyczyć: głowy, ucha, żuchwy, zębów, gardła karku, szyi, barków, klatki piersiowej, serca, ręki, brzucha, żołądka, jelit, nerek, któregoś odcinka kręgosłupa, pośladków, okolic intymnych, ud, łydek, stopy itd. W zasadzie każdej sfery. Nie ma tutaj kryteriów zawężających. Dlatego bardzo ważna jest staranna diagnostyka, aby w pierwszej kolejności zweryfikować przyczyny organiczne doświadczanych dolegliwości.

Jednakże, aby to trochę uprościć możemy podzielić to dolegliwości na cztery główne sfery objawów:

  • objawy żołądkowo-jelitowe np. ból brzucha, nudności;
  • objawy sercowo-naczyniowe np. bóle w klatce piersiowej;
  • objawy moczowo-płciowe np. częste oddawanie moczu;
  • objawy skórne i bólowe np. zamiana zabarwiania skóry, swędzenie, pobolewanie stawów.

Aby lepiej przyjrzeć się hipochondrii przeanalizujmy poniższy przykład!

Pani Krystyna jest 47 letnią kobietą wchodząca w okres menopauzalny. Jest aktywna zawodowo, ma 2 dzieci. Jej rodzice już nie żyją – mama zmarła na nowotwór jelita grubego, a tata odszedł w wypadku samochodowym kiedy ta miał 5 lat. Pani Krystyna zawsze była lękliwia. Obawiała się wielu sytuacji, szczególnie tych społecznych. Chodź jest w szczęśliwym małżeństwie to nie ma za wielu przyjaciół i relacji towarzyskich.

Pani Krystyna doskonale pamięta jak jej mama wchodząc w wiek menopauzalny po raz pierwszy zaczęła doświadczać silnych bóli brzucha. Jednej nocy był tak okropny, że młoda 15-letnia Krystynka samodzielnie zadzwoniła po karetkę. Lekarze postawili diagnozę nowotworu w zaawansowanym stadium. Parę miesięcy później mama Pani Krystyny odeszła. Krystyna została sama ze starszą o 5 lat siostrą i o 7 lat bratem. Rodzeństwo wzięło ją pod opiekę, ale Krystyna nigdy nie pogodziła się z tym, że tak szybko straciła rodziców.

Od jakiegoś czasu Pani Krystyna zaczęła odczuwać bóle brzucha. Nie są one bardzo silne, ale pojawiają się często. Lekarz internista skierował ją do gastrologa. Wykonała już wiele badań, ale wszystkie wyszły prawidłowe. Pani Krystyna nie chce w to wierzyć. W końcu ma obciążenie genetyczne. Wykonała badania jeszcze 2-krotnie tym razem prywatnie, w dwóch odrębnych placówkach medycznych. Wszystkie wyniki badań wyszły w normie. Lekarze Pani Krystyny zasugerowali jej, że jej problem może dotyczyć psychiki i skierowali ją na konsultację psychiatryczną. Od tego czasu Pani Krystyna jest jeszcze silniej wyczulona na sygnały płynące z ciała. Każdy, nawet lekki ucisk w żołądku, czy dźwięk dochodzący z tych okolic traktuje jako sygnał nowotworu. Codziennie sprawdza kolor i kształt kału, restrykcyjnie zmieniła dietę, bardzo dużo czyta na temat zdrowia i chorób gastrologicznych. Z dnia na dzień boi się coraz bardziej, a dolegliwości żołądkowe nasilają się.

W powyższym przykładzie mamy opisane czynniki będących podłożem hipochondrii (wywołujące ból hipochondryczny):

  • trauma/trudne doświadczenie w przeszłości związane z chorobą, śmiercią lub utratą zdrowia przez kogoś bliskiego – w przypadku Pani Krystyny jest to trauma okresu nastoletniego – śmierć z matki z powodu nowotworu jelita grubego. Często kiedy osiągamy wiek, w którym wydarzyło się coś bardzo trudnego dla bliskiej nam osoby, nasze traumy się aktualizują i wypływają na powierzchnię (szczególnie jeśli wcześniej nie zostały przepracowane). Związany z tym stres, lęk i niepokój wzmacnia odczucia bólowe.
  • nadmierna uwaga na sygnały płynące z ciała np. wyczulenie na każde odczucie, dźwięk płynący z ciała, co również nasila lęk i niepokój;
  • nadmierna koncentracja na zdrowiu i na objawach – nadmiarowe sprawdzanie czy wszystko jest w porządku, powielanie badań, mnogość konsultacji lekarskich; pochłonięcie literaturą na temat zdrowia i objawów, zwiększa stres i nasila przykre emocje;

Nasilenie lęku i stresu wpływa na silniejsze odczuwanie doznań cielesne (objawów psychosomatycznych). Jest to związane z brakiem umiejętności konstruktywnego radzenia sobie z lękiem i niepokojem. Przyjmowane strategie radzenia sobie np. wielokrotne badania, czy pochłonięcie literaturą o tematyce zdrowotnej zamiast uspokajać, wzmacnia objawy.

Jak leczyć hipochondrię?

Wyróżniamy trzy sposoby leczenia hipochondrii:

  • psychoterapię
  • farmakoterapię
  • metodę mieszaną tzn. łącząc psychoterapię + farmakoterapię

Przy zaburzeniach, które są związane z lękiem (w przypadku hipochondrii – lękiem o zdrowie) najbardziej zalecana jest psychoterapia. Ale dlaczego? Tego dowiesz się z artykułu o bólu psychogennym – LINK. Ze względu na to, że podłoże obu zaburzeń jest podobne (chodź przy bólu psychogennym odczuwany ból jest zdecydowanie silniejszy) to ogólnie założenia dotyczące leczenia będą miały wiele punktów wspólnych.

Nieleczenie hipochondrii może dopowiadzić do trudności na różnych płaszczyznach życia. Przyjrzyjmy się najważniejszym z nich!

Zdrowie: życie w ciągłym stresie i niepokoju o własne zdrowie może doprowadzić do rozregulowania funkcjonowana różnych układów w organizmie. Będąc w stresie organizm jest ciągle pobudzony, co zaburza funkcjonowanie praktycznie każdego układu w ciele np. zwiększa wydzielania hormonów stresu, które wpływają m.in na: wydatkowanie zgromadzonej na czarną godzinę energii; zwiększenie ciśnienie krwi dopływającej do ważnych tkanek/narządów; hamowanie procesów, które nie są najistotniejsze w sytuacji zagrożenia np. procesów reprodukcyjnych itd. O stresie dowiesz się więcej z tego artykułu – LINK.

Codzienne funkcjonowanie zawodowe i prywatne: przewlekłe martwienie się o własne zdrowie będzie również wpływać na wykonywanie przez Ciebie różnych obowiązków. Wyobrażasz sobie efektywnie pracować kiedy z tyłu głowy przewidujesz, że Twój dzisiejszy ból głowy jest oznaką glejaka? Co więcej, ciągłe wizyty lekarskie, korzystanie z L4, czy poświęcanie ogromnej ilości czasu na czytanie o zdrowiu, pochłaniają mnóstwo czasu. Negatywny wpływ zamartwiania się nie wpływa tylko na sferę zawodową, ale również prywatną. Średnio iść na randkę i cieszyć się ze wspólnego czasu, kiedy z tyłu głowy myślisz o wynikach badania, które lekarz „zapewne” źle interpretuje.

Zaburzenia psychiczne: chodź hipochondria sama w sobie jest zaburzeniem natury psychicznej, to może powodować powstanie innych tzw. zaburzeń współistniejących np. depresji, zespołu lęku uogólnionego, a nawet uzależnień, szczególnie tych od leków (jako skutek „samoleczenia” i przyjmowania leków lub suplementów bez kontroli lekarskiej i w nieodpowiednich ilościach).

Sfera finansowa: warto zaznaczyć, że hipochondria wpływa również na sferę finansową. Wielokrotne badania, również w prywatnych ośrodkach medyczny, albo korzystanie z pomocy „szarlatanów” lub innych „speców od medycyny alternatywnej” może być bardzo kosztowane.

Mam złą wiadomość, nie da się samemu wyjść z zaburzenia, które zostało zdiagnozowane przez specjalistę i spełniło kryteria diagnostyczne. Ale, żebyśmy się dobrze zrozumieli! To że jednorazowo obawiasz się, że Twoje serce szybko i nierytmicznie bije i pójdziesz zdiagnozować się do lekarza, aby mieć pewność, że to nic poważnego nie świadczy od razu o hipochondrii. Lęk o zdrowie jest naturalny lękim, który towarzyszy niemal każdemu. Przy hipochondrii dzieje się coś więcej. Lęk ten jest irracjonalnie nasilony przez co wpływa na codzienne funkcjonowanie i powoduje nadmierne skupianie się na objawach. Przy tak dużym lęku konieczne jest wdrożenie leczenia.

W niewielkich stanach lękowych pomocne mogą być ćwiczenia relaksacyjne, uważnościowe lub oddechowe, których celem jest wyciszenie układu nerwowego. Przykładowo jeśli czekasz w kolejce na badanie lekarskie naturalnym jest odczuwanie lęku, dyskomfortu i stresu. Szczególnie jeśli badanie nie należy do przyjemnych albo wiąże się np. z konieczność rozebrania się. W takiej sytuacji możesz wykonać np. następujące ćwiczenia relaksacyjne:

  • progresywna relaksacja mięśniowa (trening autogenny Schultza) – instrukcję znajdziesz tutaj – LINK;
  • relaksacja oddechowa – instrukcję znajdziesz w tym artykule – LINK;
  • technika 5-4-3-2-1 – instrukcję znajdziesz tutaj – LINK;
  • wizualizacja bezpiecznego miejsca – instrukcję znajdziesz w tym artykule – LINK.

Pamiętaj jednak, że mówimy tutaj o osobie zdrowej (nie cierpiącej na hipochondrię), która odczuwa naturalny lęk związany z obawą o własne zdrowie, czy obawą o dyskomfort płynący z badania lekarskiego.

Zacznę od tego, czego absolutnie nie można robić rozmawiając z hipochondrykiem. Przede wszystkim nie wolno bagatelizować i dewaluować cierpienia komunikatami w stylu „wymyślasz”, „lecz się na głowę”, „nic Ci nie jest”. Hipochondryk przeżywa realne cierpienie. Tak samo nie wolno stawiać własnych diagnoz „to chyba hipochondria”. Od stawiania diagnoz jest lekarz psychiatra lub psycholog-diagnosta! Kolejną kwestią, której nie wolno robić to dawanie złudnej nadziei. Komunikaty typu „będzie dobrze” mogą nasilać lęk.

W cierpieniu hipochondryka należy nieść mu ulgę i okazywać wsparcie. Przede wszystkim warto wysłuchać i okazać zrozumienie. Ważne są wspierające komunikaty, które potwierdzą rozumienie trudności, które odczuwa hipochondryk. Warto też w delikatny sposób zachęcać do konsultacji z psychiatrą i rozważenia alternatywnego podłoża problemu. Przykładowe pytania i komunikaty, które mogą być pomocne w rozmowie:

  • „dlaczego uważasz, że ta diagnoza jest błędna?” – zachęca do autorefleksji, bez narzucania własnego zdania;
  • subtelne zachęcanie do konsultacji psychiatrycznej „może konsultacja z psychiatrą będzie pomocna, skoro lekarze to sugerują, nic nie tracisz idąc na wizytę” (uwaga tu mogą pojawić się rekcje w stylu „ludzie pomyślą, że jestem wariatem jak pójdę do psychiatry” -> warto wtedy normalizować leczenie psychiatryczne);
  • dzielenie się doświadczeniem własnym lub bliskich „moja koleżanka miała podobny problem i bardzo pomogła jej psychoterapia” pozwala na normalizowanie trudności;
  • komunikaty typu: „rozumiem Twoje obawy i jest mi przykro, że tak się czujesz” – potwierdzają zrozumienie i pozwalają na empatyzowanie;
  • jeśli masz wiedzę na temat tego jak działa lęk lub stres dobrze jest zastosować prostą psychoedukację np. „z tego co wiem to ciało i psychika są ze sobą bardzo związane i czytałem/am książkę, w której pisali, że objawy z ciała mogą być związane z tłumieniem emocji. Nie wiem czy jest tak u Ciebie, ale może wizyta u psychologa będzie pomocna”.

Należy też pamiętać, że jako bliski osoby cierpiącej na hipochondrię nie jesteś Terapeutą tej osoby. Nie odpowiadasz za to, czy ta osoba weźmie pod uwagę Twoje zachęty i rozpocznie leczenie. Nie odpowiadasz też za to czy Twoje komunikaty wpłyną na obniżenie lęku. Niekiedy lęk jet tak duży, że wymaga leczenia farmakologicznego połączonego z długofalową psychoterapią, a sama rozmowa z bliskim jest bardzo ważna, ale nie jest leczeniem.

HIPOCHONDRIA TEST (Nerwica hipochondryczna test)

Jak sprawdzić czy cierpisz na hipochondrię? Do tego konieczna jest konsultacja psychologiczna, psychoterapeutyczna lub psychiatryczna. Poniżej znajdziesz test opracowany na podstawie mojej wiedzy i doświadczenia, który pomoże Ci określić czy Twoje objawy mogą świadczyć o występowaniu hipochondrii.

UWAGA! Poniższy test nie jest narzędziem służącym do diagnozy. Nie został on również zweryfikowany empirycznie tzn. pod kątem skuteczność i rzetelności. Wynik testu można potraktować jako wskazówkę, czy Twoja obawy mogą świadczyć o danym zaburzeniu. Dopiero specjalista z zakresu zdrowia psychicznego, po profesjonalnej konsultacji, składającej się z wywiadu diagnostycznego oraz obserwacji, może postawić diagnozę. 

INSTRUKCJA: Test składa się z 14 pytań. W każdym pytaniu zaznacz odpowiedź, która najlepiej opisuje Ciebie. Spróbuj nie zastanawiać się zbytnio nad odpowiedziami - zaznacz tę odpowiedź, która pierwszej chwili przyjdzie Ci do głowy.

 

Jeśli potrzebujesz profesjonalnej konsultacji psychologicznej lub psychoterapeutycznej z zakresu zaburzeń pod postacią somatyczną skontaktuj się z nami za pomocą formularza kontaktowego – LINK lub mailowo na kontakt@gleamymind.com.


Weronika Pikula – autorka tego artykułu, psycholożka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia, członkini Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Na codzień specjalizuje się w pracy z osobami dorosłymi w zakresie psychosomatyki. W ramach swojej działalności prowadzi m.in konsultacje diagnostyczne, interwencje kryzysową, psychoterapię integracyjną.

Dowiedz się DLA KOGO JEST PSYCHOTERAPIA

Doświadczasz różnych życiowych problemów, ale czy od razu potrzebujesz psychoterapii? Dowiedz się dla kogo jest psychoterapia, z jakim problem idzie się na psychoterapię i kiedy psychoterapia nie ma sensu z tego artykułu!

PTSD, czyli zespół stresu pourazowego

Przeżyć poważną katastrofę naturalną, być świadkiem poważnego wypadku, uczestniczyć w działaniach wojennych - to tylko przykładowe stresory, których obciążenie emocjonalne jest tak duże, że może doprowadzić do PTSD.

Jak radzić sobie ze stresem? Podpowiadamy!

Jak radzić sobie ze stresem? To jedno z podstawowych pytań, które zadaje zaniepokojony Pacjent w gabinecie psychoterapeutycznym. W tym artykule poznasz skuteczne sposoby radzenia sobie ze stresem.
Masz pytanie?
Skontakuj się ze mną!