Dowiedz się ile trwa PSYCHOTERAPIA?

Jednym z pierwszych pytań, które pada podczas wywiadu psychoterapeutycznego jest pytanie „ile trwa psychoterapia”? Każdemu terapeucie odpowiedzenie na to pytanie sprawia wiele trudności. Przede wszystkim dlatego, że nie da się na nie jednoznacznie odpowiedzieć. Długość terapii zależy od wielu czynników, a w tym artykule napisze więcej o tym co wpływa na długość psychoterapii.

Zacznijmy od pytania – ILE TRWA PSYCHOTERAPIA?

Odpowiem krótko – to zależy ! Ale jeśli zapytasz mnie:

  • ile trwa psychoterapia depresji – odpowiem NIE WIEM
  • iIe trwa psychoterapia nerwicy – odpowiem NIE WIEM
  • ile trwa psychoterapia lęku – odpowiem NIE WIEM

I tak dalej …

Po prostu mimo to, że jestem psychologiem i psychoterapeutką nie umiem odpowiedzieć na tak skonstruowane pytanie.

Każdy Pacjent wnosi na sesję swoje doświadczenia, swoją osobowość, swój temperament, swoje przekonania, swój poziom zaburzenia i swoją MOTYWACJĘ (tak motywacja jest tu kluczowa). Dlatego u jednego Pacjenta terapia umiarkowanego epizodu depresyjnego może zająć 1 rok, a u innego 4 lata.

Osobiście z moimi Pacjentami staram się umawiać na minimalny czas trwania terapii, który uzależniony jest głównie od poziomu zaburzenia lub problemu, z którym Pacjent przychodzi na terapię.

Przykładowo jeśli na sesję przyjdzie mi Pacjent, który cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (i tylko redukcja objawów jest celem pracy terapeutycznej) to umawiamy się na minimum 6 miesięcy pracy. Ale jak na sesję przyjdzie mi Pacjent z zaburzeniami OSOBOWOŚCI obsesyjno-kompulsywnymi to umawiamy się na minimum 2 lata pracy.

Zatem nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytania typu „ile średnio trwa terapia?” albo „jak długo trzeba chodzić na terapię?”.

A żeby terapeuta był w stanie powiedzieć ile minimum czasu będzie trwać terapia (wstępnie!!) musi najpierw zebrać wywiad. Sam wywiad zajmuje zazwyczaj ok. 5-6 sesji. Dopiero na podstawie danych z wywiadu, psychoterapeuta jest w stanie skonceptualizować przypadek Pacjenta i określić ile minimum czasu będzie trwać terapia.

Spróbuje jeszcze odpowiedzieć na pytanie „ile trwa psychoterapia” pod kątem najbardziej popularnych nurtów psychoterapeutycznych, czyli poznawczo-behawioralnego oraz psychodynamicznego.

Zacznijmy od nurtu poznawczo-behawioralnego, czyli nurtu, który słynie z terapii krótkoterminowych.

Rzeczywiście tak jest, że nurt CBT nastawiony jest na krótkoterminową psychoterapię (a przynajmniej kiedyś tak było !).

W nurcie poznawczo-behawioralnym czynnikiem, który w głównym stopniu determinuje czas trwania terapii jest rozpoznane zaburzenie.

Mianowicie terapie CBT opierają się na protokołach pracy z danym zaburzeniem. Protokoły te szczegółowo określają co ma się dziać na danej sesji i dzięki nim może określić ile sesji jest potrzebnych do „wyleczenia zaburzenia” (napisałam to w cudzysłowie, bo osobiście uważam, że człowiek jest zbyt skomplikowaną i wyjątkową jednostką, żeby można było spostrzegać go w kategorii samych objawów).

I otóż dzięki tym protokołom wiemy, że:

  • terapia zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych trwa ok 14 sesji
  • terapia ataków paniki trwa ok 12 sesji
  • terapia fobii społecznej trwa ok 14 sesji
  • terapia hipochondrii trwa ok 16 sesji
  • terapia zaburzeń lękowych uogólnionych trwa ok 14 sesji

I rzeczywiście przy takich mniej skomplikowanych zaburzeniach (niż jak przy np. zaburzeniach osobowości) parę tygodni pracy terapeutycznej może być wystarczające. Na tym etapie Pacjencji mogą być bardzo zadowoleni z efektów.

Aktualnie nurt poznawczo-behawioralny się zmienia. Mamy III falę CBT, IV falę CBT – nurty coraz częściej się mieszają, przenikają i zaczynają być bardziej integracyjne tzn. łączą różne nurty. Weźmy pod lupę terapię schematów (III fala CBT, która łączy w sobie techniki CBT, terapię psychodynamiczną i nurt Gestalt) – jest to nurt dedykowany pracy z zaburzeniami osobowości. Czas trwania pracy z Pacjentem z zaburzeniami osobowości terapią schematów wynosi 2 lata, ale (jak to moja prowadząca, ekspertka terapii schematów) mawia – realnie 7 lat.

Zatem ja widać nurt CBT nie jest tożsamy z terapią krótkoterminową i tylko w niektórych przypadkach (przy pewnej grupie zaburzeń i z ściśle określonym celem terapeutycznym) może mieć zastosowanie.

W odróżnieniu od terapii CBT terapia psychodynamiczna kojarzy się z długoterminową psychoterapią, czyli taką która będzie trwać latami.

Osoboście najdłuższa terapia psychodynamiczna/psychoanalityczna, o której słyszałam trwała 12 lat. Nie brzmi zachęcająco, co nie?

Ale nie musi tak być! Przykładowo coraz bardziej popularny staje się nurt ISTDP, czyli intensywna, krótkoterminowa psychoterapia dynamiczna, którą opracował Habib Davanloo. Zazwyczaj trwa ona około 6 miesięcy.

Dlaczego zatem wszyscy nie decydują się na krótkoterminową terapię psychodynamiczną? Bo nie jest ona dla wszystkich i zależy przede wszystkim od organizacji osobowości Pacjenta oraz od problemu, nad którym Pacjent chce pracować (więcej przeczytasz w części „Po jakim czasie są efekty terapii?”).

Ale dlaczego ta standardowa (tradycyjna) terapia psychodynamiczna trwa tak długo?

Przede wszystkim dlatego, że cel takiej terapii jest zupełnie inny. Osoby, które przychodzą na terapię krótkoterminową zazwyczaj mają jasno określony cel np. chcą poprawić swoje umiejętności komunikacyjne, wzmocnić swoją samoocenę, pozbyć się objawów lęku itp. Ich cel jest jasny. Pacjenci zdają sobie sprawę co jest nie tak i co chcą zmienić. Cel jest nastawiony na modyfikację świadomego zachowania, takiego które jest zauważalne również na zewnątrz np. zaprzestanie wykonywania kompulsji.

Natomiast przy terapiach długoterminowych jest zupełnie inaczej, celem Pacjenta jest ogólna poprawa funkcjonowania. Zmiana jest efektem ubocznym terapii. Zmianie mogą ulec wzorce przywiązaniowe, styl osobowości, nieadaptacyjne schematy, mechanizmy obronne z tych niekonstruktywnych na te bardziej dojrzałe. Celem terapii nie jest zmiana widocznego na zewnątrz zachowania (np. że zacznę podchodzić do nieznajomych na ulicy, zacznę występować publicznie, czy zmienię prace). Celem jest poznanie siebie, własnych: wzorców, schematów, osobowości. A w konsekwencji (przez zrozumienie i świadomość siebie) Pacjent zaczyna podejmować nowe działania i i modyfikuje zachowanie. Co więcej konflikty wewnętrze słabną, wykształcają się zdrowsze mechanizmy radzenia sobie – ale jest to zmiana wewnętrzna i dzięki temu efekty są długotrwałe (bo nie leczyliśmy tylko objawu, ale leczyliśmy całą osobowością). I tutaj kluczowa jest właśnie relacja z terapeutą, bo to dzięki niej Pacjent ma przestrzeń do tego aby osiągać wgląd w siebie.

Dlatego np. przy zaburzeniach osobowości praca terapeutyczna jest długotrwała – bo aby zmodyfikować osobowość i jej dezadaptacyjne wzorce wymaga to czasu (szczególnie przy zaburzeniach osobowości, gdzie osobowość ta charakteryzują się dużą sztywnością).

Weźmy to na logikę – osobowość kształtuje się do ok 25 roku życia. Jeśli przyjdziesz na terapię np. w wieku 35 lat to Twoja osobowość (nawet jeśli nie jest ona zaburzona) – ukształtowała się już 10 lat temu, a przez ostatnie 10 lat była przez Ciebie wzmacniania. Jak terapeuta w ciągu 6 miesięcy ma pomóc Ci odwrócić ten proces? Odpowiedź jest prosta NIE DA SIĘ i będzie wymagać to znacznie więcej czasu.

TERAPIA PSYCHOLOGICZNA czyli ile trwa terapia u psychologa?

Zapamiętaj z tego artykuły jedno ! Psychoterapię prowadzi psychoterapeuta, czyli osoba, która po studiach magisterskich np. psychologicznych (ale mogą to też być osoby po innych kierunkach np. stomatologicznych, socjologicznych), są w trakcie lub ukończyły 4-letnie szkolenie psychoterapeutyczne.

Natomiast Ustawa z dnia 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów w art. 4 tejże Ustawy wymienia obowiązki psychologa. Jednym z nich jest świadczenie usługi psychologicznej jaką jest psychoterapia (art. 4 ust. 1 pkt. 4).

Zatem z prawnego punkty widzenia psycholog może prowadzić psychoterapię, ale środowisko psychoterapeutów uznało, że to właśnie psychoterapeuta, a nie psycholog ma prowadzić psychoterapię.

I osobiście zgadzam się z tym stanowiskiem, bo to czego uczą studia psychologiczne, a to jakie umiejętności rozwija szkolenie psychoterapeutyczne to przepaść.

W związku z tym psychologowie chcąc odróżnić psychoterapię, od usług świadczonych przez psychoterapeutów, wprowadzili usługę nazywaną terapią psychologiczną.

Środowisko psychologów twierdzi, iż różnicą między terapią psychologiczną, a psychoterapią jest taka, że ta pierwsza jest krótkoterminowa i trwa ok 1-3 miesiące (5-12 spotkań).

Ja osobiście takie 5-12 spotkań nazywam wsparciem psychologicznym i nie rozumiem tej zawiłości w nazewnictwie (psychoterapia, a terapia psychologiczna) – według mnie wprowadza ona w błąd. Dowiedz się więcej czym jest wsparcie psychologiczne – LINK

Q&A czyli najczęściej zadawane pytania w gabinecie psychoterapeuty

Zacznijmy od tego, że nia ma czegoś takiego jak terapia co 2 tygodnie. Głównym narzędziem pracy terapeutycznej jest relacja. To właśnie na podstawie pozytywnych doświadczeń z terapii (z empatycznym i akceptującym terapeutą, w bezpiecznej przestrzeni). Pacjent uczy się wyrażać siebie i swoje emocje, a wspierające rekcje terapeuty mają na celu wzmacniać pozytywną zmianę Pacjenta.

NIE DA SIĘ ustanowić bezpiecznej relacji z drugim człowiekim, kiedy nie ma regularności i przewidywalności.

Dlatego właśnie tak ważne są stałe ramy terapii i kontrakt terapeutyczny.

Tym bardziej NIE DA SIĘ zbudować relacji jeśli Pacjent na terapię będzie „wpadał” raz na jakiś czas.

Niewypowiedzianym celem terapii (szczególnie psychodynamicznej, czy terapii schematów) jest odtworzenie relacji, którą Pacjent miał z opiekunem w okresie dzieciństwa. Jednakże tym razem w takich warunkach w jakich relacja ta powinna kształtować się pierwotnie, czyli w warunkach akceptacji, życzliwości, zrozumienia i bezpieczeństwa.

Zatem reasumując nie ma czegoś takiego jak terapia co 2 tygodnie. Można skorzystać ze wsparcia psychologicznego czy sesji coachingowej, których cele są zupełnie inne (i on odbywają się co 2-4 tygodnie). Jednakże te oddziaływania skupiają się na danym problemie/celu, w których relacja nie jest narzędziem pracy.

Jeszcze jedna kwestia – niektórzy terapeuci praktykują „rozrzedzanie” częstotliwości terapii pod koniec jej trwania. Celem zmniejszenia częstotliwości sesji terapeutycznych jest przygotowanie Pacjenta do „życia” po zakończeniu terapii. Taki zabieg ma pomóc Pacjentowi w bezpiecznych warunkach zakończyć proces.

Moja odpowiedź zapewne nikogo nie zaskoczy – to zależy.

Najważniejszą kwestią jest podjęcie decyzji o zakończeniu terapii wraz z terapeutą. Innymi słowy kiedy czujesz, że cele terapii zostały już osiągnięte i czujesz się gotowy/a funkcjonować samodzielnie warto wnieść takie odczucia na sesję i porozmawiać na ten temat z terapeutą.

Niekiedy zdarza się tak, że to terapeuta inicjuje zakończenie terapii. Dzieje się tak zazwyczaj w sytuacji, kiedy terapeuta widzi, że Pacjenta ma zasoby do tego, aby funkcjonować samodzielnie, ale się tego obawia przez co sam nie inicjuje zakończenia procesu. Niekiedy problemem, z którym Pacjent zgłosił się na terapię jest zależność od innych i brak autonomii. Rownież u takich Pacjentów zazwyczaj to terapeuta inicjuje zakończenie procesu – ma to w sobie też dużą wartość terapeutyczną – uczy Pacjenta zdrowej separacji.

Najgorsze co można zrobić dla psychoterapii to zakończyć ją z dnia na dzień lub pomiędzy sesjami np. przez kontakt telefoniczny/mailowy z terapeutą. Takie zerwanie relacji może wskazywać na zaburzony wzorzec funkcjonowania w relacjach (wyobraź sobie, że w relacji romantycznej Twój partner/ka zrywa z Tobą przez SMSa). Co więcej nagłe zerwanie relacji może zniweczyć jej efekty. Przykładowo poprzez zmianę sposobu spostrzegania terapeuty lub relacji terapeutycznej wszystkie cele osiągnięte do tej pory, dzięki bezpiecznej relacji, mogą ulec zatarciu, bo ostatecznie Pacjent nie odbiera już tej relacji jako bezpiecznej.

U niektórych Pacjentów np. tych z zaburzeniami osobowości borderline, zrywanie relacji z bliskimi jest objawem zaburzenia. Dlatego wytrwanie w relacji terapeutycznej uczy Pacjenta, że da się inaczej i ty samym w umyśle Pacjenta konstruuje się nowy wzorzec relacji (dochodzi do modyfikacji pierwowzoru/schematu relacji z opiekunem).

Kolejna kwestią jest czas trwania pojedynczej sesji. Niektórzy Pacjenci zastanawiają się dlaczego sesja nie trwa 60 minut (niektórzy terapeuci prowadzą sesje 60 minutowe, a niektórzy nawet 90 minutowe).

Otóż czas trwania sesji powinien wynosić od 45 do 60 minut (dla terapii indywidualnej). Jest to rekomendacja Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (APA ang. American Psychological Association). Sesje terapeutyczne są ciężki psychiczne, dlatego pozostawanie, w tak emocjonalnym i wymagającym wielu zasobów kontakcie przez ponad 60 minut może być zbyt obciążające.

Według ustaleń APA 50 minut to optymalny czas, w trakcie którego Pacjent jest wstanie pozostać w kontakcie.

To czy sesja będzie trwała 45, 50, 55, czy 60 minut zależy już od pracy danego terapeuty. W Polsce przyjęło się, że standardowo sesje trwają 50 minut (i tak pracuje większość psychoterapeutów), chodź nieraz spotkałam się z sesjami 45 minutowymi.

Prowadzi się również sesje dłuższe tzn. trwające powyżej 60 minut, natomiast są to zazwyczaj psychoterapie grupowe (np. terapia par, terapia rodzinna). Takie sesje trwają zazwyczaj 90 minut.

Nieraz spotkałam się ofertami sesji indywidualnych trwających 90 minut. Niestety zazwyczaj próbując dowiedzieć się więcej (szczególnie o wykształceniu osoby prowadzącej takie „sesje”) nie mogłam znaleźć informacji o wykształceniu. Zazwyczaj osoby, które reklamują się jako „terapeuci” oferujący 90-minutowe usługi to coachowie lub mentorzy, którzy nie są, ani psychologami, ani psychoterapeutami. Zalecam ostrożność w kontakcie z takimi „specjalistami” i rzetelne weryfikowanie wykształcenia osoby, która świadczy usługi terapeutyczne.

Jest to kolejne pytanie z serii to zależy. A od czego to zależy:

  • od rodzaju zaburzenia np. terapia osoby cierpiącej na zaburzenia lękowe uogólnione będzie dużo krótsza, niż psychoterapia osoby z lękliwymi/unikającymi zaburzeniami osobowości;
  • od stopnia zaburzenia, czyli (innymi słowy) od nasilenia objawów np. jeśli przychodzi Pacjent cierpiący na depresję to leczenie osoby w lekkim epizodzie będzie dużo krótsze, niż osoby w epizodzie ciężkim;
  • od celów terapeutycznych np. jeśli Pacjent chce zniwelować objawy np. fobii to terapia będzie stosunkowo krótka, w porównaniu do osoby, której celem jest zrozumienie i przepracowanie traumy dziecięcej, czy zrozumie źródeł swoich trudności ulokowanych we wczesnodziecięcych doświadczeniach;
  • od organizacji osobowości Pacjenta – w psychoterapii psychodynamicznej wyróżniamy 3 organizacje osobowości (nie są to zaburzenia osobowości !): neurotyczną (jest to najbardziej zdrowa/najmniej zaburzona organizacja osobowości), borderline (jest to organizacja osobowości lokująca się na pograniczu tzn. pomiędzy neurotyczną i psychotyczną, przy czym wyróżniamy dwa podtypy: i) borderline wyższy – bliżej organizacji neurotycznej i ii) borderline niższy – bliżej organizacji psychotycznej) i psychotyczną (najbardziej zaburzoną/najmniej zdrową organizację osobowości). Psychoterapia osoby neurotycznej będzie o wiele krótsza i szybsza, niż osoby o organizacji borderline lub psychotycznej. Zazwyczaj na terapie krótkoterminowe kwalifikują się Pacjencji neurotyczni, natomiast z tymi głębiej zaburzonymi (o organizacji borderline lub psychotycznej) rozpoczyna się terapie długoterminowe.
  • od stylu osobowości Pacjenta – jeśli np. u Pacjenta o dominującym stylem osobowości jest styl osobowości narcystycznej (zwróć uwagę, że piszę tu o stylu osobowości, a nie o zaburzeniu osobowości, ani o organizacji osobowości) i celem tej osoby będzie poprawa swojego funkcjonowania w relacjach, to terapia takiej osoby będzie dłuższa niż osoby o np. histronicznym stylu osobowości z takim samym celem terapeutycznym.

Jak widzisz na podstawie powyższego artykuły nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie „ile trwa psychoterapia”. Jeśli myślisz nad rozpoczęciem psychoterapii zapraszamy do Gleamy Mind. Specjaliści postarają się oszacować przynajmniej minimalny czas trwania terapii do osiągnięcia Twoich celów terapeutycznych. Skontaktuj się z nami za pomocą formularza kontaktowego – LINK lub mailowo na kontakt@gleamymind.com.


Weronika Pikula – autorka tego artykułu, psycholożka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia, członkini Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Na codzień specjalizuje się w pracy z osobami dorosłymi doświadczającymi różnych zaburzeń natury psychicznej. W ramach swojej działalności prowadzi konsultacje, interwencje kryzysową, psychoterapie integracyjną.

Dowiedz się DLA KOGO JEST PSYCHOTERAPIA

Doświadczasz różnych życiowych problemów, ale czy od razu potrzebujesz psychoterapii? Dowiedz się dla kogo jest psychoterapia, z jakim problem idzie się na psychoterapię i kiedy psychoterapia nie ma sensu z tego artykułu!

PTSD, czyli zespół stresu pourazowego

Przeżyć poważną katastrofę naturalną, być świadkiem poważnego wypadku, uczestniczyć w działaniach wojennych - to tylko przykładowe stresory, których obciążenie emocjonalne jest tak duże, że może doprowadzić do PTSD.

Jak radzić sobie ze stresem? Podpowiadamy!

Jak radzić sobie ze stresem? To jedno z podstawowych pytań, które zadaje zaniepokojony Pacjent w gabinecie psychoterapeutycznym. W tym artykule poznasz skuteczne sposoby radzenia sobie ze stresem.
Masz pytanie?
Skontakuj się ze mną!